Zapraszam Was dzisiaj na kolejną wirtualną wycieczkę do jednego z ciekawszych miejsc w naszym regionie. Muzeum w Szreniawie to miejsce gdzie odbywamy niezwykłą i fascynującą podróż w czasie. Miejsce, które swoją różnorodnością zaciekawi zarówno małych jak i dużych. Dzisiejsza wieś Szreniawa założona została na gruntach Rosnowa, wsi szlacheckiej sięgającej swymi początkami co najmniej wieków średnich. …
Jestem poznańskim słoikiem ;). Do stolicy wielkopolski przybyłam lat temu czternaście i pozostałam do dziś. Upływem czasu sama jestem zaskoczona. Do domu mojego dzieciństwa wracam niezbyt często, raz w roku – zwykle wiosną zabieram tam moją rodzinę. Muszę przyznać, że ostatnie lata zmieniły to miejsce na plus. Nowa Dęba. Chciałabym Wam ją dziś pokazać, może będziecie przejeżdżać krajową 9-tką na trasie Warszawa-Rzeszów w stronę Bieszczad. Może Wam się spodoba to miasto w lesie i zatrzymacie się na chwilę by je obejrzeć.
Miasto jest położone w północno-zachodniej części województwa podkarpackiego, w powiecie tarnobrzeskim. Warto się tam zatrzymać, szczególnie w okresie wiosenno-letnim i skorzystać z tego, co oferuje Nowa Dęba.
Zalew
Nad nowodębskim Zalewem każdy znajdzie coś dla siebie, to doskonałe miejsce do uprawiania nordic walking, jogging’u, fitnessu czy kulturystyki. Piękne wiaty, ścieżki spacerowe, ścieżki do biegania i jazdy na rowerze czy rolkach, siłownie pod chmurką, ścieżki tematyczne, a dla najmłodszych niespotykany plac zabaw w postaci statku pirackiego. Spragnieni sportów wodnych mogą popływać kajakiem, łódką czy rowerem wodnym.
Wiaty i ścieżki edukacyjne
Wzdłuż ścieżek ustawione zostały tablice tematyczne nawiązujące do zagadnień związanych z Centralnym Okręgiem Przemysłowym, kulturą, przyrodą oraz historią Nowej Dęby. We wiatach zaś można zrobić grilla, zagrać w piłkarzyki, szachy, Chińczyka czy tenisa stołowego. Z dużej wiaty ogniskowej mogą korzystać także grupy zorganizowane liczące nawet ok. 70 osób. Infrastrukturę i tablice edukacyjne uzupełnia mała architektura – ławki, kosze na śmieci oraz stojaki na rowery. Wzdłuż ścieżek posadzono także krzewy ozdobne, które dopełniają całości.
Plac im. mjr Jana Gryczmana i Park Miejski
Odnowione planty miejskie stały się miejscem reprezentacyjno – kulturalnym miasta, a ich dotychczasową wypoczynkową funkcję przejął nowy, piękny Park Miejski z mnóstwem atrakcji dla najmłodszych. Dzieciom niewątpliwie spodoba się fontanna, która jest wyjątkową atrakcją. Zaś klimatyczne oświetlenie nocne nada spotkaniom romantycznego charakteru. Nasza starsza córka jest już z tym miejscem dobrze zaznajomiona, młodsza miała swój debiut :).
Muzeum Bombki Choinkowej
Zwiedzający mogą podziwiać pierwsze narzędzia służące do produkcji bombek choinkowych, które są niemal identyczne jak te z obecnych czasów. Ręczne, precyzyjne i dokładne malowanie ozdób choinkowych zachwyca zarówno dzieci, młodzież szkolną a także osoby dorosłe. Na zwiedzających czeka przewodnik, który opowiada oraz oprowadza po muzeum pokazując zgromadzone skarby. Niezapomniane wrażenia zapewnia samodzielne malowanie bombki, a corocznym hitem okazują się przygotowywane bombki z imieniem czy dedykacją dla bliskich osób.
Przyznam bez bicia, że jeszcze nas tam nie było przez zwyczajne niedopatrzenie. Ale obiecujemy sobie, że następnym razem będzie to obowiązkowy punkt na naszej liście „do zobaczenia” :).
Jedyne i pierwsze w świecie Muzeum Bombki Choinkowej; tysiące ręcznie wyprodukowanych bombek, setki niesamowitych eksponatów w galeriach; całoroczna możliwość zwiedzania muzeum. Na zwiedzających czeka przewodnik, który opowiada oraz oprowadza po muzeum pokazując zgromadzone skarby. Niezapomniane wrażenia zapewnia samodzielne malowanie bombki, a corocznym hitem okazują się przygotowywane bombki z imieniem czy dedykacją dla bliskich osób. Firma Biliński otrzymała nagrodę „Firma Roku 2011” nadaną przez kontrahenta Christophera Radko – największego potentata dyktującego bożonarodzeniową modę. Ponadto wyroby corocznie zyskują miano rękodzieła artystycznego nadanego przez Krajową Komisję Artystyczną i Etnograficzną Fundacji „Cepelia”. Pragniemy aby zwiedzanie naszego muzeum przyniosło Państwu tyle radości, ile dostarczyło nam jego tworzenie – zachęca jego twórca Janusz Biliński.W muzeum znajdują się: – stanowiska z choinkami z różnych części świata i epok, – setki unikatowych, niepowtarzalnych ozdób, – sklep z kilkuset wzorami różnych wyrobów, – wiele innych atrakcji… -> http://ozdobychoinkowe.pl/muzeumbombki/index.php
„Willa Szypowskiego”
W latach 1937-39 w Nowej Dębie (wówczas Dęba) w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP) powstała Wytwórnia Amunicji nr 3. W związku z tym wybudowano w 1937 roku tzw. Białą Willę. Była przeznaczona dla ppłk Jana Szypowskiego, pierwszego kierownika fabryki amunicji.
Po wojnie zamieszkiwali w niej pracownicy Zakładów Metalowych. Później została przekształcona w szkołę, a dziś jest świetlicą szkolną. Już w okresie okupacji zwana była „paulusówką”, a to dlatego, że podobno gościł w niej feldmarszałek Friedrich von Paulus w związku z niemieckimi ćwiczeniami na nowodębskim poligonie przed operacją „Barbarossa” i kampanią stalingradzką. Badania historyczne nie potwierdzają tej informacji.
Z tym miejscem wiążą się moje wspomnienia ze szkoły podstawowej, to właśnie tam miały miejsce różne bale i zabawy klasowe.
Dworek myśliwski
Były dworek myśliwski hrabiego Tarnowskiego, zbudowany w 1906 r który do 2007 r. był siedzibą Nadleśnictwa Nowa Dęba. W pobliżu duża wiata z paleniskiem, wspaniałe miejsce na piknik. W sąsiedztwie stoi 40-metrowa wieża przeciwpożarowa.
Militariada
W trzeci weekend czerwca północne Podkarpacie co roku zamienia się w poligon muzyczno-militarny. Dla fanów tego typu atrakcji to gratka. W tym roku już po raz dziewiąty będzie zorganizowana impreza historyczno-wojskowa o ogólnopolskim zasięgu. By poznać szczegóły śledźcie -> http://www.kultura.nowadeba.pl/
Nowa Dęba to również szlaki rowerowe i piesze. Gmina ma idealne warunki do uprawiania turystyki rowerowej i pieszej. Znakowane szlaki, ciekawe zakątki i atrakcje. Tereny leśne zachęcają do odprężających spacerów pośród pięknej przyrody.
W centrum znajdziecie również Samorządowy Ośrodek Sportu i Rekreacji (SOSiR) który oferuje następujące miejsca aktywności sportowej: boiska ORLIK, korty tenisowe, skatepark, stadion sportowy, basen (pływalnia kryta, basen letni), siłownia, ośrodek nad Zalewem.
O stronę kulturalną mieszkańców i turystów dba Samorządowy Ośrodek Kultury (SOK), który organizuje imprezy cykliczne, zaś w swoich murach ma nowoczesną salę kinową oraz bibliotekę miejską. To tam, 20 lat temu, miały miejsce moje pierwsze występy na scenie i zapoznawanie się z literaturą. Dziś dzieci mają możliwość uczestniczenia w szkole tańca, zajęciach plastycznych, fotograficznych i teatralnych. Dla Seniorów Akademia 50+ – gimnastyka, nauka tańca czy zajęcia brydżowe. Więcej informacji znajdziecie na stronie -> http://www.kultura.nowadeba.pl/
Nowa Dęba ugości turystów w kilku miejscach. Dla szukających wygody dostępne są hotele (Szypowski, Dębianka, Magnolia), zaś dla spragnionych miejsca kameralnego, bliżej natury dostępne są dwa gospodarstwa agroturystyczne (Dobre Miejsce w Alfredówce oraz Siedlisko Basiówka w Budzie Stalowskiej).
Pokazałam Wam kawałek mojej historii, chociaż niewiele w tej nowej odsłonie jest „starej” Nowej Dęby z mojego dzieciństwa i lat nastoletnich. Spacerując starymi/nowymi ścieżkami łapię się na tym, że odkrywam to miejsce na nowo. Zadziwiam się miejscami niby znanymi, a jednak ich obraz w pamięci mojej powoli się już zaciera. Jeśli będziecie w tym regionie zachęcam do odwiedzin, bo to jedno z tych miejsc, gdzie czas zwalnia swój bieg.
Nadchodzi taki czas, że większość z nas wybiera się z dzieckiem/dziećmi w podróż. Stajemy wtedy przed różnymi dylematami. Bo ważnym jest, by nie tylko zabrać wszystko to, co może nam się przydać, ale również przewidzieć sytuacje nieprzewidziane. Czasem wygląda to trochę jak wróżenie z fusów, ale stare porzekadło mówi „lepiej dźwigać, jak ścigać” i szczególnie …
Jest takie wyjątkowe miejsce w nieopodal Poznania, do którego wracamy z sentymentem. Klimat tego miejsca oddaje naszą pasję czyli podróże, a ludzie którzy je tworzą nadają mu naprawdę rodzinnego charakteru. O czym mowa? O Muzeum Arkedego Fiedlera, wybitnego pisarza i podróżnika. Arkady był synem Antoniego Fiedlera, znanego poznańskiego poligrafa i wydawcy. On to właśnie ukształtował osobowość …
Nadeszły ciepłe dni, których wyczekiwaliśmy z utęsknieniem. Wiosna i lato to czas, który wykorzystujemy aktywnie na różnego rodzaju wycieczki. Nie chodzi tylko o dalekie podróże, bo te mamy zaplanowane zwykle z wyprzedzeniem, ale przede wszystkim o wartościowe spędzanie czasu w pięknym plenerze, który mamy wookół siebie. Stąd narodził się pomysł na cykl „Wielkopolska w obiektywie”. W …
Grecję poznaliśmy w 2012 roku. Była naszym marzeniem od dawna, marzeniem które tamtego roku udało nam się zrealizować. Wybraliśmy się na jedną z greckich wysp – Zakynthos. To niewielka wyspa (405 km2), która podniosła się po trzęsieniu ziemi jakie nawiedziło ją w 1953 roku. Symbolem wyspy jest żółw Caretta Caretta, który na swoje miejsca lęgowe wybrał południowe plaże Zakynthos. Z racji że jest to gatunek zagrożony wyginięciem na kilku plażach wprowadzono pewne ograniczenia, które mają pomóc w ochronie tego wspaniałego gatunku żółwi morskich np. samoloty nie mogą lądować na wyspie w godzinach wieczornych i nocnych ponieważ wyklute żółwiki kierują się w stronę blasku księżyca do morza, a sztuczne światła samolotów zaburzały by ten naturalny proces.
Klimat, krajobraz, piękna turkusowa i ciepła woda, wspaniali ludzie sprawiły, że pokochaliśmy to miejsce od pierwszego wejrzenia i obiecaliśmy sobie, że jeszcze tam wrócimy. Bez względu na preferowany sposób wypoczynku wyspa odkryje przed Wami naprawdę duży wachlarz możliwości. A my jeszcze nie wszystko odkryliśmy :).
Nasz wybór padł na pięknie umiejscowiony, duży i majestatyczny Hotel Poseidon Beach, z własnym zejściem na plażę, pięknie zadbanymi ogrodami, basenem oraz placem zabaw dla dzieci. Pokój czysty, z balkonem na którym co wieczór siadaliśmy i cieszyliśmy się chwilą. Wtedy nie podejrzewaliśmy jeszcze, że kilka miesięcy później nasze życie stanie na głowie, a rok później przywitamy nowego członka rodziny :). Wciąż mam przed oczami piękno greckich krajobrazów. Do dzisiaj ogrzewamy się wspomnieniami tamtych wakacji i bardzo chcielibyśmy tam wrócić z córkami.
Jesień i zima to dobry czas na planowanie kolejnych letnich wakacji. Biura Podróży już rozpoczęły kampanię Lato 2017 teraz w first minute jest najtaniej i największy wybór, szczególnie jeśli planujemy wakacje w miesiącach lipiec-sierpień. Wakacje zagraniczne zwykle planuję wraz z biurem podróży, a nauczona doświadczeniem zawsze wybieram te stabilne, tym razem mój wybór padł na Biuro Podróży Itaka. Grecja to miejsce bezpieczne, z ludźmi z sercem na dłoni, dlatego jeśli miałabym gdzieś zabrać dzieci to właśnie tam. Itaka oferuje wiele promocji dla dzieci, jest też Klub Scooby Doo w którym znajdziecie nie tylko wiele ciekawych kierunków podróży, ale również wyszczególnione hotele przyjazne dzieciom czy krótkie, ale przydatne ABC podróżowania z dzieckiem.
Cztery lata temu byliśmy sami, było więc nieco prościej, aczkolwiek nie obyło się bez wpadek. Wykupiona wycieczka do Zatoki Wraku okazała się kompletnym niewypałem, na szczęście udało nam się odzyskać część kosztów, dlatego warto wcześniej zapoznać się z ofertą i dopytać o szczegóły, by później nie tracić czasu ani nerwów.Bardzo żałujemy, że nie udało nam się zejść na plażę i obejrzeć wrak z bliska, co było celem wycieczki.
Zatoka Wraku to przepiękna plaża, która stała się wizytówką wyspy, nie bez powodu uważana jest za jedną z najpiękniejszych plaż świata. Niesamowite białe skały opadające do wody, kolor której wiedzieliśmy po raz pierwszy w życiu, a którego piękna nie sposób opisać, ten widok zapada głęboko w pamięć i jak narkotyk uzależnia. Każde kolejne morze będzie porównywane z tamtą głębią, a nigdy jej nie dorówna. Zapytacie skąd tam ten wrak? Według legendy statek ten należał do przemytników papierosów, którzy w czasie jednego z rejsów w 1983 roku zostali zauważeni przez straż przybrzeżną i uciekając przed pościgiem wpadli na pobliską mieliznę. Co było dalej nie wiadomo. Prawdopodobnie ktoś chcąc pozbyć się problemu i zaoszczędzić na kosztownym holowaniu statku postanowił go wyrzucić na najbliższą plaże. Oglądałam niedawno w telewizji, że władze Grecji zdecydowały się na odrestaurowanie statku, byśmy przez kolejne lata mogli cieszyć się tą atrakcją turystyczną.
Zatoka Wraku to tylko jedna z wielu możliwości na wycieczki, na Przylądek Skinari i do Błękitnych Grot warto wybrać się łodzią ze szklanym dnem, a lubiącym obcowanie z naturą polecam nurkowanie z żółwiami :). Kolega miał szczęście i spotkał na swojej drodze takiego całkiem niemałego, nam niestety następnego dnia już szczęście nie dopisało, ale wszystko przed nami.
Grecja to miejsce, gdzie znajdziecie w sklepach, obok regionalnych także znane nam z polskich półek produkty, dlatego nie ma obawy że np. maluch nie będzie miał co jeść lub pić. Soczki czy woda dla dzieci, słoiczki lub inne przekąski są dostępne i nie ma problemu by je na miejscu nabyć w podobnej jak u nas cenie. Nie trzeba więc pakować zapasów na cały pobyt.
My nie korzystaliśmy z propozycji All Inclusive, mieliśmy zapewnione jedynie śniadanie w hotelu gdyż chcieliśmy poznać regionalne smaki. Codziennie późnym popołudniem wędrowaliśmy wzdłuż plaży do pobliskiego miasteczka Laganas by zaopatrzyć się w przekąski na wieczór oraz spróbować miejscowej kuchni. Dzięki temu w ciągu 8 dni pobytu mieliśmy okazję nie tylko posmakować prawdziwej Grecji, ale również zdobyć nowe znajomości. Okazało się, że kelnerka w jednej z małych tawern znała Polskę, gdyż jej siostra nauczycielka była u nas na wymianie. W ogóle owa Greczynka była niezwykle rozmowna, a ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu bardzo dobrze władała kilkoma językami. Porcje na pierwszy rzut oka małe, okazywały się bardzo syte ze względu na wszechobecną oliwę z oliwek. A smak… cóż, greckie „niebo w gębie”, które można poczuć tylko tam.
Nie sposób się Grecją nasycić, a już na pewno nie w tak krótkim czasie. Tym bardziej jeśli podróżujemy by odkrywać, smakować, doznawać, a nie smażyć się na słońcu w przyhotelowym basenie lub na plaży bo to można robić gdziekolwiek. Więc jeśli jesteście podobni do nas i chcecie przeżyć coś naprawdę fajnego polecam ten Kraj na liście kierunków „do zobaczenia” :).
Chyba każdy z nas czeka na wakacyjny wyjazd, czasem są to wyprawy bliższe, czasem dalsze. Generalnie nieistotne gdzie, ważne, że z dala od domu, z bliskimi, gdzieś gdzie można naładować akumulatory. My czekaliśmy dwa lata, w połowie lutego zapadła decyzja, że jedziemy na wakacje w góry, choćby się waliło i paliło, musimy odpocząć. Od początku …
Już niebawem nasze pierwsze od dawna wakacje, wypad na dłużej niż dwa-trzy dni i dalej niż 200 km od domu. O ile my dorośli obejdziemy się bez wielu rzeczy, nawet jeśli czegoś zapomnimy, to z dzieckiem już tak łatwo nie jest. Oczywiście, wszystko można kupić na miejscu, żyjemy przecież w XXI wieku, jednak ja staram …
Wiosna za pasem determinuje nas zawsze do poszukiwań odpowiedniego miejsca na rodzinny wypoczynek letni. Zeszły rok niestety nie był dla nas łaskawy, urlop wykorzystany na zorganizowanie leczenia onkologicznego Taty spowodował, że nie udało nam się nigdzie wyjechać by odpocząć od zabieganej codzienności. Nie skarżę się, ostatecznie wyszło bardzo dobrze i leczenie powiodło się zgodnie z …